Wróbel: Nie będę się pastwił nad prezydentem

Jan Wróbel
Jan WróbelDGP / Wojtek Gorski
28 lipca 2017

Prezydent został sam. Prawdę mówiąc, pozostaje samotny od długiego czasu, niczym notariusz z małego miasteczka w Galicji, zbyt wyniosły dla mieszkańców, ale zbyt mało ważny dla biskupa, dziedzica czy burmistrza.

Jednak dopiero teraz sprawa się ujawni. Dla dziennikarsko-politycznej opozycji będzie niestrawny jako ten, który nie słuchał jej idiotycznych wskazówek – a tego Dawny Salon nie wybacza tym goręcej, im bardziej jest to salon w ruinie.

Dla dziennikarsko-politycznego PiS będzie nikim, bo próbuje „sztuczek z prezesem”, a Nowy Układ tworzą ludzie manifestacyjnie oddani Jarosławowi Kaczyńskiemu. Ani opozycja totalna, ani układ o totalnym apetycie nie potrzebują partnerów, tylko żeru. Stanie się nim Andrzej Duda. Niby człowiek prawicy, ale za mało, niby arbiter – ale kto w Polsce chce arbitrów?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.