Jednak dopiero teraz sprawa się ujawni. Dla dziennikarsko-politycznej opozycji będzie niestrawny jako ten, który nie słuchał jej idiotycznych wskazówek – a tego Dawny Salon nie wybacza tym goręcej, im bardziej jest to salon w ruinie.
Dla dziennikarsko-politycznego PiS będzie nikim, bo próbuje „sztuczek z prezesem”, a Nowy Układ tworzą ludzie manifestacyjnie oddani Jarosławowi Kaczyńskiemu. Ani opozycja totalna, ani układ o totalnym apetycie nie potrzebują partnerów, tylko żeru. Stanie się nim Andrzej Duda. Niby człowiek prawicy, ale za mało, niby arbiter – ale kto w Polsce chce arbitrów?