Do wygaszenia politycznych emocji wystarczyło przyjęcie jedynie 16 osób.



Rząd Roberta Ficy uczynił z nieprzyjmowania uchodźców główny temat swojej kampanii wyborczej przed wyborami, które odbyły się w marcu 2016 r. Pod względem retoryki Bratysława poszła z Brukselą na noże, zaskarżając mechanizm kwotowy do sądu w Luksemburgu. Tymczasem po cichu Słowacy przyjęli niewielką liczbę uchodźców z Bliskiego Wschodu, dzięki czemu uniknęli procedury, którą UE zastosowała wobec Polski, Czech i Węgier.