Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji, która rozpoczęła w poniedziałek przesłuchania świadków, nie rozwiąże problemu; ujawni nieprawidłowości w wąskim zakresie i głównie dokuczy politycznie PO - ocenił w rozmowie z PAP poseł PSL Piotr Zgorzelski.

W poniedziałek ruszyła pierwsza rozprawa przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji. Zbada ona sprawę nieruchomości przy ul. Twardej 8 i 10.

Według Zgorzelskiego komisja weryfikacyjna "nie rozwiąże problemu i nie zaspokoi wszystkich roszczeń". Zdaniem polityka PSL komisja weryfikacyjna ds reprywatyzacji ma służyć tylko do "ujawniania nieprawidłowości w wąskim zakresie i głównie dokuczyć politycznie PO".

Zgorzelski ocenił, że "sens ma ustawa reprywatyzacyjna, ale jej nie ma". "Według szacunków na zamknięcie sprawy i wypłatę odszkodowań potrzebne byłoby ok. 30 mld zł, których nie ma" - wskazał.

Reklama

Polityk PSL odniósł się także do tego, że prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz powtórzyła w poniedziałek, że nie stawi się przed komisją weryfikacyjną, bo według niej komisja ta jest niekonstytucyjna. Zapewniła jednocześnie, że jest do dyspozycji każdego innego organu o charakterze konstytucyjnym.

Zgorzelski stwierdził, że "to dopiero pierwsze posiedzenie komisji a już widać, że na obecność Hanny Gronkiewicz-Waltz nie ma, co liczyć". "Ratusz nie delegując nawet pełnomocnika idzie na zwarcie z komisją" - ocenił. "Mam przeczucie, że czekać nas może jeszcze wiele fajerwerków" - dodał poseł Stronnictwa.

W poniedziałek przewodniczący komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki poinformował, że przed komisją nie stawił się w poniedziałek nikt w imieniu m.st. Warszawy.

Prezydent Warszawy poinformowała w poniedziałek, że złożony został wniosek do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego, gdyż - jak podkreśliła Gronkiewicz-Waltz - Polsce są dwa organy powołane do rozstrzygania spraw reprywatyzacyjnych: komisja do spraw usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych oraz prezydent miasta stołecznego Warszawy. Zaznaczyła, że w tej sytuacji nie ma możliwości, by przedstawiciele stołecznego ratusza byli stroną w komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji.