Parafianowicz: Macierewicz. Naczelny moher w podkoszulce z Che Guevarą

Fascynacja imperium Inków. Pomoc dla maoistów z Movimiento de Izquierda Revolucionaria prześladowanych przez Augusto Pinocheta. Znajomość języka keczua. Osadzenie w więzieniu w Iławie, a później pobyt w zakładzie karnym w bieszczadzkim Łupkowie. W końcu spisek i spektakularna ucieczka pogrzebowym karawanem z komunistycznej niewoli. Życiorys Antoniego Macierewicza zawiera wystarczającą ilość niebanalnych wydarzeń, z których sprawny doradca ukręciłby ikonę pop-polityki.


Jeśli bez uprzedzeń porównać jego przeszłość z tym, co do zaoferowania ma kreujący się na stoickiego fachowca psychiatra Bogdan Klich czy były radny gminy Warszawa-Centrum Tomasz Siemoniak – Macierewicz jawi się jako postać absolutnie nietuzinkowa.

Jednak zamiast dyskontowania plusów dodatnich ubierający się w dobre garnitury szef MON jest ministrem, którego trzeba raczej chować za plecami bezbarwnego Jarosława Gowina, bo inaczej nie da się wygrać żadnych wyborów. Kieszonkowym Cezarem, który nawet we własnym obozie będzie miał klub sześćdziesięciu czekający na swoje święto środka.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.