Pojedynczych uciekinierów nie brakuje. Ale tym razem chodziło o to, żeby nie znikać ze świata na dobre. Lecz przeciwnie – normalnie w nim funkcjonować. Tyle że bez internetu.
Lęk. Irracjonalny. Nie pozwala zasnąć. Do tego ból brzucha. Taki, który pojawia się bez przyczyny. – Dzień przed startem czułam się dziwnie – opisuje swoje doznania dr Barbara Przywara, koordynatorka projektu. Gdy zadzwoniła do kilku osób, które także czekały na godzinę „zero”, usłyszała, że dzieje się z nimi dokładnie to samo.
Bez Sieci. To eksperyment naukowców z Katedry Mediów, Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej z rzeszowskiej Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania. Chodziło o sprawdzenie, w jaki sposób osoby w różnym wieku, o różnych zwyczajach, statusie społecznym poradzą sobie przez tydzień bez internetu. Wzorem zachodnich uczelni badacze zaprosili do eksperymentu studentów, sami też postanowili wziąć w nim udział. By, jak mówią, poczuć emocje. W sumie zgłosiło się 120 osób. Tłum, który zareagował spontanicznie. – Podskórnie czujemy, że korzystanie z sieci nie jest do końca takie, jak byśmy chcieli. Że nie jest to narzędzie, nad którym mamy kontrolę – dodaje dr Przywara.