Potocki: Ktoś chce, byśmy znów skoczyli sobie do gardeł

Na falę incydentów wymierzonych w polsko-ukraińskie relacje można by machnąć ręką jako na prowokacje nieznanej grupy z marginesu polityki. Można by, gdyby nie to, że te prowokacje najwyraźniej działają, skutecznie wbijając klin między władze w Kijowie i Warszawie.

Dwaj mordercy, którzy w 2002 r. zabili w okolicach Waszyngtonu 17 osób, w pobliżu niektórych miejsc zbrodni pozostawiali karty tarota. Zodiak, nigdy nieschwytany zabójca z końca lat 60., podpisywał swoje listy, a czasem zostawiał w pobliżu ciał swoich ofiar znak podobny do krzyża celtyckiego – krzyż wpisany w okrąg. Motyw, w którym sprawcy tego typu przestępstw pozostawiają coś w rodzaju wizytówki, jest znany zarówno z historii kryminalistyki, jak i z popkultury.

Pozostało 81% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.