Władimir Putin podczas obchodów 81. rocznicy zwycięstwa ZSRR nad III Rzeszą ponownie wykorzystał paradę wojskową na Placu Czerwonym do uzasadniania wojny prowadzonej przez Rosję. W przemówieniu wielokrotnie odwoływał się do II wojny światowej, zestawiając walkę Armii Czerwonej z obecną ofensywą rosyjskich wojsk. Rosyjski przywódca przekonywał, że żołnierze uczestniczący w tzw. „specjalnej operacji wojskowej” mierzą się dziś z „agresywną siłą wspieraną przez cały blok NATO”.
Tegoroczne obchody Dnia Zwycięstwa w Moskwie odbywały się w cieniu wojny w Ukrainie i rosnących problemów bezpieczeństwa wewnątrz samej Rosji. Na Placu Czerwonym pojawiły się oddziały wojskowe, ciężki sprzęt oraz przedstawiciele rosyjskich władz. Centralnym punktem uroczystości było wystąpienie Władimira Putina, który po raz kolejny próbował połączyć pamięć o zwycięstwie nad nazizmem z obecną polityką Kremla.
Rosyjski prezydent mówił o „bohaterskim czynie narodu radzieckiego”, który miał „ocalić świat” i „położyć kres totalnemu złu”. W jego wystąpieniu pojawiły się również oskarżenia pod adresem państw europejskich, które – według rosyjskiej narracji – miały wspierać hitlerowskie Niemcy i współuczestniczyć w ich zbrodniach.
Putin podkreślał, że Związek Radziecki poniósł ogromne ofiary podczas wojny, a 22 czerwca 1941 roku określił jako jedną z najbardziej tragicznych dat w historii Rosji. Kreml konsekwentnie podtrzymuje własną interpretację wydarzeń historycznych, według której „Wielka Wojna Ojczyźniana” rozpoczęła się dopiero od niemieckiego ataku na ZSRR, pomijając wcześniejszą agresję III Rzeszy i Związku Radzieckiego na Polskę we wrześniu 1939 roku.
Wojna w Ukrainie bez słowa „Ukraina”
W przemówieniu Putina ponownie zabrakło bezpośredniego użycia nazwy „Ukraina”. Rosyjski przywódca konsekwentnie posługiwał się określeniem „specjalna operacja wojskowa”, które od początku inwazji stanowi podstawowy element propagandowego przekazu Kremla.
Najmocniejsze słowa padły w momencie, gdy Putin porównał współczesnych rosyjskich żołnierzy do Armii Czerwonej walczącej z III Rzeszą. Według niego obecne działania militarne są kontynuacją historycznej walki z zagrożeniem zewnętrznym.
– Wielki wyczyn pokolenia zwycięzców stanowi inspirację dla żołnierzy wykonujących dziś zadania w ramach specjalnej operacji wojskowej. Stawiają oni czoła agresywnej sile, która jest uzbrojona i wspierana przez cały blok NATO – mówił rosyjski przywódca.
W dalszej części przemówienia Putin próbował budować obraz pełnej mobilizacji rosyjskiego społeczeństwa wokół wojny. Wymieniał nie tylko żołnierzy, lecz także pracowników przemysłu zbrojeniowego, rolników, lekarzy, nauczycieli, duchownych i wolontariuszy, przekonując, że wszyscy uczestniczą w wysiłku wojennym państwa.
Moskwa w cieniu ukraińskich dronów
Tegoroczna parada odbywała się jednak w zupełnie innej atmosferze niż wcześniejsze uroczystości organizowane przez Kreml. Moskwa od kilku miesięcy regularnie znajduje się w zasięgu ukraińskich dronów, a rosyjskie służby bezpieczeństwa znacząco zaostrzyły środki ochrony wokół strategicznych obiektów i wydarzeń państwowych.
W ostatnich dniach rosyjskie media i kanały propagandowe wielokrotnie informowały o neutralizowaniu bezzałogowców lecących w kierunku rosyjskiej stolicy. W związku z zagrożeniem ograniczano ruch lotniczy na części lotnisk, a w centrum Moskwy pojawiły się dodatkowe patrole i systemy obrony przeciwlotniczej.
To właśnie obawy przed atakiem dronowym stały się jednym z najważniejszych symboli tegorocznych obchodów. Jeszcze kilka lat temu Kreml budował obraz Rosji jako państwa posiadającego niemal szczelną „bańkę antydostępową”, chronioną przez nowoczesne systemy przeciwlotnicze. Wojna pokazała jednak, że ukraińskie bezzałogowce są w stanie docierać nawet setki kilometrów w głąb rosyjskiego terytorium.
Coraz częściej podważane są również wcześniejsze oceny zachodnich ekspertów wojskowych, którzy przez lata uznawali rosyjskie systemy obrony powietrznej za jedne z najbardziej skutecznych na świecie. Seria udanych ukraińskich operacji przeciwko rosyjskim lotniskom, składom paliw i obiektom wojskowym mocno osłabiła wizerunek rosyjskiej „żelaznej kopuły”.
Победа в СВО куется и на поле боя, и в тылу, заявил Владимир Путин.
— ТАСС (@tass_agency) May 9, 2026
ТАСС публикует полный текст поздравления президента:https://t.co/YRyLdWY6i9
Видео: ТАСС/Ruptly pic.twitter.com/7SqIdbrglI
Kreml próbuje mobilizować społeczeństwo
Wystąpienie Putina miało również wyraźny wymiar wewnętrzny. Rosyjski przywódca starał się przekonywać obywateli, że kraj znajduje się w stanie historycznej próby wymagającej jedności i poświęcenia. W przemówieniu wielokrotnie pojawiały się odniesienia do „siły moralnej”, „odwagi” i „zdolności przetrwania”.
Taka narracja pojawia się w momencie, gdy rosyjska gospodarka coraz mocniej odczuwa skutki wojny, sankcji oraz gigantycznych wydatków militarnych. Mimo że Kreml nadal utrzymuje ścisłą kontrolę nad przestrzenią medialną, niezależne badania i analizy wskazują na narastające zmęczenie społeczne przedłużającym się konfliktem.
Rosyjskie władze od miesięcy próbują więc utrzymywać społeczne poparcie poprzez odwoływanie się do pamięci o II wojnie światowej i budowanie przekonania, że współczesna Rosja ponownie walczy z zagrożeniem zewnętrznym. Dzień Zwycięstwa pozostaje dla Kremla jednym z najważniejszych narzędzi politycznej mobilizacji i legitymizowania wojny prowadzonej przeciwko Ukrainie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu