Dobrze, że okupacja się skończyła, ale muszą być wyciągnięte wnioski - w ten sposób prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił decyzję PO o zawieszeniu protestu w Sejmie.

"Dobrze, że okupacja się skończyła, natomiast muszą być wyciągnięte wnioski, i te które dotyczą wydarzeń, które za nami, czyli tych wszystkich deliktów regulaminowych, ale także prawno-karnych, które miały miejsce. Trzeba wyciągnąć wnioski na przyszłość, trzeba tak przebudować Regulamin Sejmu, aby tego rodzaje operacje były bardzo, bardzo utrudnione" - powiedział Kaczyński w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie.

Jak dodał, innym wyjściem jest "uczciwa umowa między partiami - że wracamy do cywilizowanych norm, jeśli chodzi o funkcjonowanie parlamentu i jeśli chodzi o to, co się dzieje na sali parlamentarnej".

Reklama

Lider PO Grzegorz Schetyna poinformował w czwartek, że Platforma zawiesza protest w Sejmie i składa wniosek o odwołanie marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. "W związku z tym, że udało nam się przywrócić obecność mediów w parlamencie i możliwość nieskrępowanej relacji obrad parlamentarnych i aktywności parlamentarnej, zawieszamy nasz protest" - powiedział Schetyna.

Kaczyński: wniosek o odwołanie marszałka Sejmu nieracjonalny

Wniosek o odwołanie marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego ma charakter nieracjonalny, żeby nie powiedzieć kabaretowy - ocenił w czwartek prezes PiS Jarosław Kaczyński. Co do tego, że Marek Kuchciński będzie nadal marszałkiem Sejmu, nie ma żadnych wątpliwości - podkreślił prezes PiS.

"Wniosek o odwołanie pana marszałka Kuchcińskiego ma charakter nieracjonalny, żeby nie powiedzieć kabaretowy" - powiedział na konferencji w Sejmie Kaczyński. Podkreślił, że co do tego, że Marek Kuchciński "będzie dalej marszałkiem, nie ma żadnych wątpliwości".

Wniosek o odwołanie marszałka Sejmu zapowiedział na wcześniejszej konferencji lider PO Grzegorz Schetyna. "Zła aktywność (Kuchcińskiego), popełniane błędy, zła organizacja pracy Sejmu, zawieszenie Michała Szczerby, doprowadziła do blisko trzydziestu dni konfliktu parlamentarnego i państwowego" - uzasadniał lider PO.