Obowiązujące zasady liczenia mieszkańców drenują portfele gmin. Co zrobią w sytuacjach kryzysowych?

Rząd przygotował plany masowej ewakuacji ludności. Polska szykuje się na najgorsze
Oparcie nowoczesnego systemu bezpieczeństwa na niepewnych danych meldunkowych, często fikcyjnych, nieodzwierciedlających rzeczywistego miejsca zamieszkania obywateli, generuje ryzyko paraliżu działań ratowniczych w sytuacji kryzysowejShutterStock
22 grudnia 2025

Niezwłocznie trzeba uporządkować kwestie prawne dotyczące ewidencjonowania ludności. Potrzebna jest nowa rejestracja mieszkańców powiązana z adresem urzędu skarbowego – apeluje do rządu Ogólnopolskie Porozumienie Organizacji Samorządowych (OPOS).

Jak wyjaśnia, począwszy od 2013 r., kiedy uchylono art. 147 kodeksu wykroczeń, który przewidywał sankcję karną za niedopełnienie obowiązku meldunkowego, toczy się dyskusja dotycząca definicji „zamieszkania” i „zameldowania” oraz konsekwencji, jakie za sobą niesie ich stosowanie w źródłach powszechnie obowiązującego prawa.

– Obecny stan prawny, opierający się na fikcji „obowiązku meldunkowego”, który w żaden sposób nie jest skorelowany z faktycznym miejscem zamieszkania obywatela, naszym zdaniem zupełnie wyczerpał swoje możliwości funkcjonowania. Prowadzi on nie tylko do drenażu finansowego gmin, których udział w dochodach jest obecnie silnie powiązany z liczbą ludności, ale też staje się bezpośrednim zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa i obywateli – alarmuje Jacek Gursz, przedstawiciel OPOS.

Pozostało 88% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.