Zakup energii elektrycznej. Co zrobić, aby naprawdę wspomóc samorządy, czyli de facto mieszkańców [OPINIA]

Prąd, pieniądze, energia, żarówki
<p>Niejasna definicja JST</p>shutterstock
5 października 2022

Jacek Sasin, minister aktywów państwowych, 23 września zapowiedział zgłoszenie projektu ustawy o szczególnym wsparciu odbiorców wrażliwych oraz jednostek samorządu terytorialnego w związku z sytuacją na rynku energii. Mamy już październik, a szczegóły rozwiązania wciąż nie są znane. Tymczasem samorządowcy nie mogą zwlekać z decyzjami dotyczącymi rozstrzygnięcia lub unieważnienia przetargów na zakup energii elektrycznej. Co więcej, głowią się, co kryje się pod pojęciem „jednostka samorządu terytorialnego”.

Nie można już zwlekać

Najważniejszy jest czas. Zapowiedź ministra Sasina wlała nieco otuchy w serca i arkusze kalkulacyjne samorządowców, którzy jak Polska długa i szeroka w przetargach znajdowali tylko po jednej ofercie (choć wcześniej przez lata było ich zawsze po kilka, a walka cenowa była ostra), do tego wyższej od 400 proc. do 900 proc. od tegorocznych cen energii.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.