Gminy porządkują ukryte reklamy, ale pomniki i kostka brukowa to problem

Reklamy w mieście
Okazuje się, że nie wszystkie samorządy patrzą z trwogą na przepisy, choć w pewnym stopniu je uwzględniają. ShutterStock
11 stycznia 2017

PROBLEM: Ustawa krajobrazowa (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 774 ze zm.) uderzając w niechciane reklamy w miastach, przysporzyła włodarzom sporo rozterek. W obecnym stanie prawnym bowiem trudno jednoznacznie stwierdzić, jak należy np. traktować dane fundatora pomnika, które są na nim umieszczone. A co z kostką brukową z napisem firmy? Czy jest to tylko niewinna informacja o inwestorze, czy już powinna być traktowana jak reklama? A jeśli tak, to czy musi być na nią wydane pozwolenie i czy powinna być regulowana w specjalnej uchwale? A może trzeba za nią płacić, gdy jest umieszczona w pasie drogowym? Postanowiliśmy sprawdzić, jak poszczególne jednostki samorządowe radzą sobie z tego typu problemami. Pytania w sprawie reklam umieszczanych na elementach architektonicznych zadaliśmy także prawnikom. I choć ich opinie się różnią co do zasadności podejmowania uchwał w tym zakresie, to zgodnie twierdzą, że to, które z regulacji stosuje się w konkretnym przypadku i kiedy jest mowa o reklamie, uzależnione jest od faktycznych okoliczności w danej sprawie. Taki wniosek płynie też z lektury pionierskiej „uchwały pomnikowej” miasta Wrocławia.

2779119-wojciech-gwozdz-prawnik-w-kancelarii.jpg
Wojciech Gwóźdź prawnik w kancelarii Dr Krystian Ziemski
Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.