Jednolity europejski dokument zamówienia to za mało. Urzędnicy kochają papiery

internet, biznes
Z obawy przed wykluczeniem przedsiębiorcy składając oferty dołączają do nich zarówno JEDZ, jak i właściwe dokumenty, które powinni dostarczać już jedynie zwycięzcy przetargówShutterStock
11 stycznia 2017

Organizatorzy przetargów nagminnie żądają od wszystkich przedsiębiorców dokumentów, których powinni wymagać wyłącznie od zwycięzców.

Obowiązujące od lipca 2016 r. znowelizowane przepisy o zamówieniach publicznych miały odbiurokratyzować przetargi. Po to wprowadzono tzw. jednolity europejski dokument zamówienia (JEDZ), aby startujące firmy nie musiały składać wszystkich dokumentów i zaświadczeń. Do oferty miały dołączać jedynie sam JEDZ, czyli oświadczenie własne o spełnieniu warunków. Tylko zwycięzca przetargu powinien przedstawiać komplet dokumentów takich jak zaświadczenia z urzędów skarbowych i ZUS, potwierdzenie niekaralności czy zdolności kredytowej.

Pozostało 85% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.