Resort wylicza, że samorządy w czasie pandemii wydały mniej na oświatę i nie muszą teraz dokonywać żadnych drastycznych cięć kosztem uczniów i nauczycieli.
Dziś podczas posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu lokalni włodarze będą przekonywać rząd, że subwencja oświatowa to za mało. Potrzebny jest pilny zastrzyk pieniędzy na edukację, aby zapewnić wypłaty choćby ustalonych od września 6 proc. podwyżek dla nauczycieli. Jednak według informacji DGP, resort edukacji narodowej dysponuje wyliczeniami, że w czasie pandemii na samych wynagrodzeniach samorządy zaoszczędziły w szkołach i przedszkolach około miliarda złotych. Ponad 204 mln zł nie wydano na dowóz uczniów do szkół, a kolejne 128 mln zł oszczędzono na niższym zużyciu energii elektrycznej. Samorządowcy przekonują jednak, że nawet jeśli pojawiły się gdzieś oszczędności, to równocześnie konieczne stały się inne wydatki.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.