Nauczycielski bój o zaniżone pensje. Pierwsze wypłaty już trafiły na konta

Prawnicy podkreślają, że spory związane z wypłatą nauczycielskich wynagrodzeń to pochodna niejasnych przepisów i rozproszonej odpowiedzialności
szkołaShutterStock
16 września 2020

Pierwsi pracownicy oświaty przy wsparciu Państwowej Inspekcji Pracy otrzymali należne pieniądze za czas zdalnej nauki. Zaległości są wypłacane również tym, którzy złożyli pozwy do sądów. Kolejne wezwania do zapłaty posypią się do końca września.

Wczoraj Komisja Wspólna Rządu i Samorządu debatowała na temat dofinansowania oświaty z budżetu centralnego. Dyskusja na temat zmian w tym zakresie nasiliła się podczas pandemii. Jak podkreślają związkowcy, nie ma żadnych regulacji, które mogłyby chronić pensje pracowników szkół i przedszkoli w trakcie zajęć zdalnych lub prowadzonych w sposób hybrydowy. Tylko przez trzy miesiące nauki online, według wyliczeń MEN, samorządom udało się zaoszczędzić 1,4 mld zł. Z kolei z raportu Związku Nauczycielstwa Polskiego wynika, że ponad 62 proc. ankietowanych nauczycieli otrzymywało niższe uposażenie w tym czasie. Organizacje związkowe przygotowały dla swoich członków wzory pozwów o zaniżone pensje, a także procedurę powiadamiania o tym Państwowej Inspekcji Pracy. Choć na wyjście z takimi roszczeniami nauczyciele mają trzy lata, to już są pierwsze efekty ich działań.

Pozostało 85% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.