Lekcje w metawersum. Technologia może pomóc, ale niewłaściwie stosowana, zagrozi prywatności uczniów

Lekcje w metawersum. Technologia może pomóc, ale niewłaściwie stosowana, zagrozi prywatności uczniów
<p>To nie sama technologia stanowi zagrożenie, tylko to, w jaki sposób będziemy z niej korzystać</p>ShutterStock
14 października 2022
aktualizacja 16 października 2022

Na razie uczniowie będą mogli testować mniej inwazyjne technologie, jak Empiriusz, który bazę doświadczeń ma wgraną w wewnętrzną pamięć i do pracy w laboratorium nie potrzebuje pretendującego do miana nowej rzeczywistości świata wirtualnego. Daje to czas, by dokładnie przemyśleć i przygotować się do tego, co naszym uczniom będą serwować bardziej agresywne firmy technologiczne.

Kiedy na lekcji chemii prowadzonej przez Magdalenę Wiśniewską potrzebne jest doświadczenie, wybrany przez nią uczeń wychodzi na środek klasy. Zakłada gogle VR, bierze w ręce kontrolery i krok po kroku wykonuje niezbędne czynności – podnosi wirtualne kolby, otwiera fiolki z substancjami, miesza, włącza palnik. On widzi laboratorium w goglach, pozostała część klasy – na ekranie. – Uczeń musi śledzić, co się po kolei dzieje: jaka jest barwa płomienia, jak zmieniają się parametry substancji. Wszystko to potem kontrolowane jest za pomocą testu rozwiązywanego w wirtualnej rzeczywistości. Kiedy uczeń go przejdzie, pokazują nam się równania reakcji – relacjonuje.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png