Qui pro quo, czyli gdy przedsiębiorca jest konsumentem

podpis, dokument, prawo, biznes, umowa
Statusu konsumenta nie odbierze prawnikowi kredytobiorcy nawet to, że świadczone przez niego usługi prawne polegają na obsłudze prawnej banków i obejmują np. redagowanie treści umów kredytów hipotecznychShutterStock
9 września 2017

Czy prawnik, który zawarł umowę kredytu hipotecznego na zakup lokalu mieszkalnego w celu prowadzenia w nim kancelarii prawnej, korzysta z ochrony konsumenckiej przed klauzulami abuzywnymi? A lekarz, który zawierał umowę na dostawę usług internetowych w swoim gabinecie? Lub księgowy, który do biura kupił kserokopiarkę?

Kwestia jest niebagatelna, skoro od 2014 r. odnotowujemy wzrost liczby mikroprzedsiębiorstw – obecnie w Polsce mamy zarejestrowanych ponad 3 mln jednoosobowych działalności gospodarczych. Skutkiem ubocznym jest rosnący odsetek umów zawieranych przez przedsiębiorców, w których ci nie występują jako podmiot profesjonalny. W szczególności dotyczy to umów mieszanego użytku, tj. takich, które osoby fizyczne zawierają tylko częściowo w związku z prowadzonym biznesem. Decydują się jednak na ich podpisanie „jako przedsiębiorcy” np. uznając, że możliwość odliczenia kosztów takiej transakcji od podatku jest dla nich ważniejsza niż korzystanie z ochrony konsumenckiej.

Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.