Prawie rok temu pożyczyłem koledze znaczną kwotę. Niestety, nie podpisaliśmy żadnego dokumentu. Znajomy obiecał oddać dług najpóźniej po miesiącu, ale termin minął już dawno, a on nie reaguje na moje monity. Czy to oznacza, że nie mam żadnych szans na odzyskanie swoich pieniędzy – pyta pan Grzegorz.
Nie ma co ukrywać, że pożyczając cokolwiek dobremu znajomemu, nie myślimy o rejestrowaniu umów, weksli czy żądaniu zabezpieczenia. Nawet jeśli w momencie faktycznego udzielania pożyczki nie podpisaliśmy dokumentu to potwierdzającego, to można jeszcze się zreflektować i poprosić dłużnika o pisemne potwierdzenie zobowiązania, oczywiście póki nasze stosunki są wciąż koleżeńskie. Jeśli pieniądze wpłacamy na konto znajomego lub wysyłamy przekazem pocztowym, dobrze jest w tytule przelewu zaznaczyć, że jest to pożyczka. Taki zapis precyzuje relację z dłużnikiem i może być pomocny w dochodzeniu swojej należności w sądzie, choć będzie słabszym argumentem niż formalnie zawarta umowa pożyczki.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.