Autopromocja

Dobry prawnik to (nie)tani prawnik

5 sierpnia 2014

Przetargi na obsługę prawną administracji publicznej wygrywają często kancelarie, które nie są do tego przygotowane, lecz oferują dużo niższe od rynkowych stawki.

Jeszcze przed czterema laty przepisy pozwalały udzielać zamówień na obsługę prawną z wolnej ręki. W praktyce oznaczało to najczęściej, że urzędy czy instytucje przez całe lata korzystały z tych samych, sprawdzonych kancelarii. Sytuacja zmieniła się na początku 2010 r., kiedy weszła w życie nowelizacja ustawy – Prawo zamówień publicznych zaostrzająca regulacje dotyczące usług niepriorytetowych, w tym prawniczych. Poza wyjątkowymi sytuacjami trzeba je kupować w przetargach.

Niestety bardzo często o wyborze oferty decyduje cena. A to sprawia, że nawet bardzo skomplikowane od strony prawnej zlecenia trafiają w ręce nie zawsze do tego przygotowanych kancelarii.

– mówi Artur Wawryło, ekspert Centrum Obsługi Zamówień Publicznych.

– dodaje.

Kolejny przykład. – – wtóruje dr Włodzimierz Dzierżanowski, prezes Grupy Doradczej Sienna.

Dlaczego tak się dzieje? Najczęściej z powodu stosowania jednego tylko kryterium – ceny. Nawet gdy zamawiający stosują inne, to zazwyczaj najprostsze z możliwych, np. liczba prawników pracujących w kancelarii. A i tak nie przypisują im wystarczającej wagi. Co gorsza, bardzo trudno w takich przetargach udowodnić rażąco niską cenę. Chodzi bowiem tak naprawdę o stawki prawników, a nikt przecież nie zabrania im zarabiać mniej od konkurencji.

– dodaje Artur Wawryło.

Eliminujące warunki

Jest jednak i druga strona medalu. Niektórzy zamawiający stawiają tak wyśrubowane warunki, że z góry wiadomo, która kancelaria ma wygrać. Przykład z ostatnich dwóch tygodni: przetarg na świadczenie usług bieżącej obsługi prawnej. Wymagania? Zrealizowanie w ciągu ostatnich trzech lat zleceń na usługi doradztwa w kwocie co najmniej 2,5 mln zł oraz obsługa organów korporacyjnych spółki o przychodach rocznych w kwocie co najmniej 80 mln zł. A to dopiero początek kilkudziesięciu szczegółowych wymagań, dotyczących pisania opinii w różnych dziedzinach prawa, reprezentowania przed sądami w sporach o wartości 80 mln zł, czy też doradzania przy projektach współfinansowanych ze środków unijnych na kwotę co najmniej 100 mln zł.

Kreatywność niektórych zamawiających idzie jeszcze dalej. Niektórzy wymagają nawet wygrywania odpowiedniego odsetka spraw przed sądami. Co zresztą jest o tyle kuriozalne, że kancelaria, która wygrała 100 procesów, a przegrała 50, będzie w gorszej sytuacji od tej, która reprezentowała klienta tylko 14 razy przed sądem, z czego 10 spraw wygrała.

– komentuje Artur Wawryło.

Szczegółowe kryteria

Jak zatem powinien wyglądać dobrze prowadzony przetarg na obsługę prawną? Taki, który z jednej strony pozwoli wybrać sprawdzoną i gwarantującą jakość pracy kancelarię, a z drugiej zapewni uczciwą konkurencję? Zamiast warunków, które w przypadku ich niespełnienia uniemożliwiają start w przetargu, zamawiający powinien stosować kryteria oceny ofert. Wówczas każdy może złożyć ofertę, ale przy wyborze decydować będą dodatkowe czynniki, poza ceną.

y – zauważa dr Włodzimierz Dzierżanowski.

– dodaje.

Co może być oceniane?

– podpowiada dr Dzierżanowski.

– sugeruje ekspert.

Będą zmiany

Już praktycznie jest przesądzone, że jesienią sytuacja na rynku usług prawniczych diametralnie się zmieni. Uchwalona przed tygodniem nowelizacja przepisów o zamówieniach publicznych (w tej chwili jest w Senacie) wprowadza specjalną, uproszczoną procedurę dla usług niepriorytetowych. Chodzi co prawda tylko o zamówienia do progu unijnego, lecz zdecydowana większość kontraktów na obsługę prawną nie przekracza wyznaczonych 134 tys. lub 207 tys. euro.

Zlecenia te nie będą już udzielane w przetargach. Przewidziana dla nich procedura ogranicza się w zasadzie do publikowania ogłoszenia o zamówieniu, opisaniu jego przedmiotu, wyznaczeniu terminu i wskazaniu kryteriów oceny ofert.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.