Sam link do materiału zamieszczonego na zupełnie innej stronie internetowej też może naruszać cudze dobra osobiste – uznał Sąd Apelacyjny w Katowicach.
Sprawa ta miała swój początek w 2011 r., kiedy lokalna telewizja poinformowała o zawyżaniu zużycia paliwa, którego jakoby mieli się dopuszczać kierowcy prezydenta jednego z miast Górnego Śląska. W materiale pokazano anonimowy list, w którym wskazano imię i nazwisko jednego z kierowców. Później telewizja zgodziła się opublikować przeprosiny i zapłacić mężczyźnie zadośćuczynienie.
Autopromocja
Pozostało 86% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 86% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
