Urzędnicy wyszukują coraz to nowe metody walki ze sprzedawcami dopalaczy. Najnowszy pomysł, autorstwa radców z łódzkiego magistratu, to sięgnięcie po przepisy kodeksu cywilnego dotyczące immisji, czyli pewnego legalnego działania właściciela nieruchomości, którego negatywne skutki są odczuwalne na sąsiednich posesjach (art. 144 k.c.). Korzystanie z nich może więc zostać w ten sposób utrudnione.
Łódzcy urzędnicy doszli do wniosku, że punkty sprzedaży dopalaczy mają właśnie szkodliwy wpływ na otoczenie, gdyż np. przyczyniają się do spadku wartości znajdujących się tam nieruchomości. Innymi słowy, przekraczają dopuszczalne normy immisji. Miasto uderzyło więc we właściciela lokalu wynajmowanego przez handlarzy proszkami pozwem skonstruowanym w oparciu o art. 222 par. 2 kodeksu cywilnego (stanowi on o roszczeniu przysługującym właścicielowi nieruchomości w przypadku naruszenia jego własności przez immisję) w związku z art. 144 k.c. I sąd przyznał rację prawnikom łódzkiego urzędu.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.