Sędziemu Sądu Najwyższego może grozić kryminał: Zniknęły akta sprawy

Sąd Najwyższy
Sąd NajwyższyShutterStock
15 lipca 2019

Za sprawą Kamila Zaradkiewicza z Sądu Najwyższego zniknęły akta sprawy. Nieoficjalnie słyszymy, że historia może znaleźć swój finał w prokuraturze.

Zabezpieczenie w postępowaniu cywilnym
Zabezpieczenie w postępowaniu cywilnym

Sprawa, o którą chodzi, może mieć ogromne znaczenie dla całego sądownictwa. Zniknęły bowiem akta postępowania, na kanwie którego Kamil Zaradkiewicz, sędzia SN, zadał Trybunałowi Konstytucyjnemu pytania prawne mające na celu podważenie dokonanych po 2000 r. powołań sędziów do SN. Chodzi o to, że zostali oni wyłonieni w konkursach, które zostały przeprowadzone przez poprzednie składy Krajowej Rady Sądownictwa. Tymczasem, jak wskazuje Zaradkiewicz, TK dwa lata temu uznał część przepisów o KRS za niekonstytucyjne (sygn. akt K 5/17). A skoro rada była w myśl tego orzeczenia TK wybrana według niekonstytucyjnych reguł, to powstaje pytanie, czy wybrani przez takie rady sędziowie zostali powołani prawidłowo.

Gdyby TK przyznał rację pytającemu, mielibyśmy do czynienia z prawdziwym prawnym armagedonem. W efekcie pod znakiem zapytania stanęłaby legalność wszystkich orzeczeń wydanych przez takich sędziów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.