Katowanie psów jest bezkarne

W schroniskach utrzymywanych z publicznych pieniędzy bez wieści giną tysiące psów. Prokuratorom rzadko udaje się jednak ustalić, co się stało ze zwierzętami
W schroniskach utrzymywanych z publicznych pieniędzy bez wieści giną tysiące psów. Prokuratorom rzadko udaje się jednak ustalić, co się stało ze zwierzętami Fot. Andrzej Sidor/ForumDGP
30 czerwca 2010

Czym kończy się łamanie ustawy o ochronie zwierząt? W Polsce – umorzeniem śledztwa. Organy ścigania wykazują się w takich sprawach zadziwiającą bezradnością.

Wszystkie przypadki łamania praw zwierząt bez konsekwencji dla sprawców zebrała z ostatnich pięciu lat w swoim raporcie Fundacja dla Zwierząt Argos.

Właściel nic nie wie

Rok 2004. Do prokuratury wpływa zawiadomienie, że ze schroniska w Krzyczkach zniknęło 125 psów. Postępowanie zostaje umorzone. Prokuratura nie ustaliła, kto odpowiada za nieznany los zwierząt. Dwa lata później media ujawniają, że za ogrodzeniem schroniska znaleziono zakopane psy. Wtedy do sądu trafia akt oskarżenia przeciwko prowadzącym schronisko. Ale do Krzyczek nadal wysyłane są bezdomne psy łapane w Pruszkowie. Prokuratura uznała, że takie postępowanie prezydenta Pruszkowa było „nakierowane na osiągnięcie konkretnych celów w zakresie szeroko rozumianej ochrony środowiska”.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.