Przez łamy najbardziej poczytnych w środowiskach prawniczych gazet przewijają się ostatnio publikacje wskazujące na potrzebę współpracy samorządów adwokatów i radców prawnych. Takie głosy zaczynają też coraz częściej pojawiać się w mediach społecznościowych. Do niektórych spośród tych publikacji odnosiłem się szczegółowo również na łamach DGP. Zgadzałem się – i nie zmieniam zdania – współpraca jest celowa, a nawet konieczna, i mamy – a co najmniej mieliśmy do niedawna – dobre jej przykłady.
Powoli i ze smutkiem dochodzę jednak do wniosku, że znaczące dla relacji pomiędzy władzami obu samorządów (bo od tych relacji zależy to, czy wspólne inicjatywy i działania będą podejmowane i skuteczne) nie są i nie będą owe nawoływania do współpracy. Na relacjach tych bardziej odciskają się wypowiedzi i publikacje jątrzące. Rodzi się nawet pytanie, co o takich głosach naprawdę sądzą zwolennicy wspólnego frontu, a także obecni liderzy organizacyjni palestry. Jeśli milczą, to być może myślą podobnie jak ci, którzy podkładają miny na przygotowanych do zasiewu, a wcześniej już także owocujących, polach współpracy.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.