Dawno nie miałem tak mieszanych odczuć, jak po wtorkowym wyroku unijnego trybunału w sprawie Facebooka. Dla przypomnienia – uznał on, że program Safe Harbour, który dawał amerykańskim firmom podstawę do przesyłania danych osobowych Europejczyków do USA, jest nieważny. A to dlatego, że tamtejsze służby mają do tych danych zbyt łatwy dostęp.
Z jednej strony, tylko się cieszyć. Okazuje się, że zwykły austriacki student może skutecznie postawić się takim gigantom jak Facebook czy Komisja Europejska. Świadomość, że dla luksemburskiego trybunału wszyscy jesteśmy równi, jest budująca.
Autopromocja
Pozostało 84% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 84% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
