Zamówienia publiczne: To wykonawca decyduje, ile chce pieniędzy

25 stycznia 2012

W przetargu na budowę kolektora spółka Gdańska Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna przewidziała specjalną metodę ustalania wynagrodzenia za ewentualne prace dodatkowe zlecane z wolnej ręki. Miało ono być co prawda negocjowane, ale gdyby spółce udało się znaleźć na rynku tańsze oferty, wykonawca musiałby dostosować się do nich. Takie postanowienie wpisano do wzoru umowy.

Jedna z firm chcących wystartować w przetargu złożyła odwołanie, w którym domagała się zmiany wzoru umowy. Przekonywała, że wbrew prawu pozwala on zamawiającemu narzucać ceny. Tymczasem ustawa – Prawo zamówień publicznych (Dz.U. z 2010 r. nr 113, poz. 759 z późn. zm.) definiuje zamówienie z wolnej ręki jako tryb, „w którym zamawiający udziela zamówienia po negocjacjach tylko z jednym wykonawcą”. Skoro mowa o negocjacjach, to można ustalać wszystkie elementy umowy, w tym cenę.

Pozostało 59% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.