Kierowca niewinny, gdy policja siedzi mu na zderzaku. Sąd: Wymusza szybszą jazdę

Samochód, kierowca
Policjanci drogówki patrolowali ulice nieoznakowanym samochodem, wyposażonym w wideorejestrator. ShutterStock
8 lutego 2016

Sąd Rejonowy w Warszawie uniewinnił kierowcę, któremu policja zarzucała przekroczenie prędkości. Funkcjonariusze podjeżdżając zbyt blisko do auta wymuszali bowiem szybszą jazdę – uznał sąd.

W lutym 2015 r. wieczorem policjanci drogówki patrolowali ulice nieoznakowanym samochodem, wyposażonym w wideorejestrator. Jadąc za kontrolowanym samochodem przez dłuższy czas, stwierdzili, że w pewnym momencie poruszał się on z prędkością 107 km/h, a więc przekroczył dopuszczalną prędkość o 57 km/h. Kierowca nie przeczył, że jechał zbyt szybko: jednak, po pierwsze, nie o 57 km/h, a po drugie, szybsza jazda była według niego wymuszona przez nieoznakowany samochód policyjny. Dojeżdżając bowiem zbyt blisko, wymuszał on zwiększenie prędkości.

Pozostało 83% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.