Autopromocja

Mogą wzrosnąć kary za wykroczenia drogowe. Zieliński: ITD już wyczerpała swoje możliwości

Droga w Alzacji
"W powszechnym odczuciu obecny system kontroli fotoradarowej nie spełniał dobrze swojej roli"ShutterStock
3 lutego 2016

Na pewno nie będziemy maksymalnie podwyższać kar za wszystkie wykroczenia. Musimy wiedzieć, czy i jak dana sankcja może wpływać na ewentualne zmniejszenie ich liczby - mówi w w wywiadzie dla DGP Jarosław Zieliński, sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.

2448768-jaroslaw-zielinski-sekretarz.jpg
Jarosław Zieliński, sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji

Zgodnie z programem Prawa i Sprawiedliwości, który nas obowiązuje, i który chcemy realizować, ITD ma być włączona do policji. Pracujemy nad ustawą, która ma to umożliwić. Projekt jest na ukończeniu. Chcemy, by w lutym był gotowy i został przedstawiony najpierw do konsultacji wewnątrzresortowych, a potem międzyresortowych. Wtedy poszczególne resorty będą mogły się do niego ustosunkować i wnieść swoje uwagi.

Z programem Prawa i Sprawiedliwości wygraliśmy wybory parlamentarne i stworzyliśmy rząd. Jesteśmy konsekwentni, więc dla nas program ten jest obowiązujący. Można go zmienić, jeśli byłoby ku temu uzasadnienie. Polacy poparli nie tylko nas jako kandydatów do parlamentu, ale i nasz program. W Polsce jest zbyt dużo służb, które mają prawo kontroli drogowej. Zmniejszymy więc ich liczbę. Poza tym służba, która zatrudnia niewiele ponad 1,5 tys. osób, jest zbyt słaba, by w skuteczny sposób wykonywać tak wielkie zadania. Zwłaszcza w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego. A do tego jako odrębna instytucja musi mieć swoją księgowość, obsługę prawną, całą logistykę. To kosztuje. Oczywiście inspekcja spełnia też inne role i ma inne funkcje. Te związane z kompetencjami ministra infrastruktury, po likwidacji ITD jako osobnej instytucji, powinny być przekazane do jednostek mu podległych. Chodzi między innymi o reglamentację działalności w obszarze międzynarodowych przewozów drogowych. Tego policja nie będzie obsługiwała. W czyich to znajdzie się kompetencjach, jest jeszcze do rozstrzygnięcia.

...ale część zadań związanych z kontrolą przestrzegania obowiązków lub warunków przewozu drogowego policjanci wykonują już dziś. Więc nie będzie to zadanie całkowicie nowe, do którego policja jest nieprzygotowana. Kwestia wydawania licencji, zezwoleń i zaświadczeń wymaganych w transporcie nie wpisuje się z kolei w zadania policji. Chcemy wzmocnić policję drogową, która teraz zajmie się również zarządzaniem fotoradarami czy pełną kontrolą drogową ruchu ciężarowego. Całodobową, bo z tym jest dziś kłopot. Umundurowani inspektorzy ITD pracują według kodeksu pracy, a nie w realiach pragmatyki służby, jak policjanci. Chcemy, by było to bardziej efektywne, żeby była większa systematyczność i skuteczność kontroli transportu ciężarowego w niedzielę i święta, a także po południu i nocą.

Policja odpowiada za bezpieczeństwo w ruchu drogowym i to jest naturalne oraz powszechnie akceptowane przez społeczeństwo. Teraz będzie za nie odpowiadała w całej rozciągłości. A obecni inspektorzy i pracownicy ITD zasilą swoim potencjałem osobowym i sprzętowym, a także doświadczeniem, szeregi policji w pionie drogowym.

To, w jaki sposób dokona się to przejście, na jakich zasadach i w jaki sposób zostaną określone warunki do uzyskania uprawnień emerytalnych – rozstrzygnie ustawa.

Nie będziemy mnożyć bytów administracyjnych ponad potrzebę. Założeniem jest to, żeby jak najwięcej zadań mających związek z szeroko rozumianym bezpieczeństwem na drogach przekazać policji. To nie jest tak, że ktoś z jakiegoś powodu nie lubi ITD. Mam duży szacunek dla inspektorów i pracowników ITD, których bardzo wysoko cenię. W tej strukturze nie są oni w stanie już więcej zrobić. ITD w obecnej formule, nie tylko w moim przekonaniu, wyczerpała swoje możliwości. Zresztą z samej ITD płyną głosy poparcia dla tej zmiany. Chcą jej np. przedstawiciele związków zawodowych reprezentujących załogę.

Pytanie, czy ITD skutecznie pełniło rolę regulatora. Z opinii firm transportowych wynika, że nie do końca. Chcę zwrócić uwagę na inną istotną kwestię. W powszechnym odczuciu obecny system kontroli fotoradarowej nie spełniał dobrze swojej roli. Uważa się, że instalacje te są raczej nastawione na generowanie dochodów do budżetu, zamiast być skutecznym instrumentem zapewnienia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Były one w wielu przypadkach rozstawiane w nieracjonalny sposób.

O urządzeniach ITD. O strażach miejskich i gminnych lepiej w tym kontekście w ogóle nie mówić. Dobrze, że zostały one pozbawione prawa do instalowania fotoradarów.

Niezależnie od tego, czy w niewystarczający sposób brano pod uwagę opinie policji, czy opinie te były powierzchowne, rozlokowanie fotoradarów wzbudza kontrowersje. Gdy policja będzie za nie odpowiadać pod nadzorem MSWiA, będzie można lepiej wykorzystać fotoradary dla wzmocnienia bezpieczeństwa na drogach, a nie do zapewnienia dopływu środków do budżetu.

Tak, ale również zostanie sprawdzone, czy w niektórych lokalizacjach, gdzie do 1 stycznia 2016 roku znajdowały się fotoradary Straży Miejskich, nie powinno się ich przywrócić pod zarządem Policji. Mimo to uważam, że przyznanie kiedyś strażom miejskim i gminnym prawa do używania tych urządzeń było nieporozumieniem. Powiem więcej, że nawet jeśli tych fotoradarów będzie tyle, ile jest teraz, to nie będzie powodów do zmartwienia, nawet jeśli dochody do budżetu z mandatów za fotoradary się zmniejszą. Bo mniejsza liczba zarejestrowanych przekroczeń prędkości będzie oznaczała, że jest po prostu bezpieczniej. Naszym celem nie są kary, lecz poprawa bezpieczeństwa. Nie chodzi przecież o represyjność wobec obywateli, ale o to, aby było mniej wypadków drogowych.

To zupełnie inna sprawa. Policja pracuje nad projektem zmian w taryfikatorze mandatów. Wstępne propozycje podwyżek znam, ale to jest spojrzenie policji. Ona prawa nie stanowi, lecz je egzekwuje. Kary finansowe za wykroczenia drogowe oczywiście muszą być. Pytanie, czy ich wysokość jest głównym czynnikiem działającym odstraszająco. Kilkaset złotych mandatu dla młodego człowieka z bogatego domu, w sportowym aucie, jest słabą przestrogą. Pod tym względem o wiele skuteczniejsze są punkty karne, które są dla wszystkich jednakowo dotkliwe. Dlatego poprosimy o uzasadnienie każdej propozycji zmian. Jeśli policja zaproponuje np. podwyższenie mandatu za jazdę bez pasów ze 100 do 300 zł, to musimy wiedzieć, czym jest to uzasadnione. Musimy poznać statystyki, opinie ekspertów itd. Na pewno nie będziemy maksymalnie podwyższać kar za wszystkie wykroczenia. Musimy wiedzieć, czy i jak dana kara może wpływać na ewentualne zmniejszenie liczby wykroczeń.

Po roku będzie można pokusić się o pierwsze oceny. Sam jestem ciekawy, jak to się sprawdza. Z dość powszechnych opinii, jakie docierają, można wysnuć wniosek, że to rozwiązanie nie było zbyt fortunne. Nie odpowiem jednak dziś, czy należy je znieść, czy może zmodyfikować. Poczekamy na statystyki, zapoznamy się z opiniami kierowców, policji i ekspertów. Jestem daleki od tego, żeby działać pochopnie, opierając się na fragmentarycznych doświadczeniach.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.