Po wyborach samorządowych wystąpił prawdziwy wysyp pracowników do specjalnych poruczeń. Widać to zwłaszcza w dużych miastach. Mamy tu pełnomocników do spraw: rodziny, systemu zarządzania jakością, rozwoju kultury fizycznej, polityki senioralnej, jakości powietrza, komunikacji rowerowej, interwencji lokatorskich, strategii rozwoju, centrum nauki, równego traktowania, rewitalizacji miasta, inwestycji, inwestorów kluczowych i zatrudnienia, finansów, budżetu i przedsiębiorczości czy estetyki miasta. A zapewne jest to dopiero początek takich mianowań. Problem w tym, że takich stanowisk nie przewiduje rozporządzenie płacowe dotyczące pracowników samorządowych. Co więcej, powoływanie pełnomocników narusza przepisy ustawy o samorządzie gminnym. Tak wskazują eksperci i taka jest utrwalona linia orzecznicza sądów administracyjnych.
W poprzedniej kadencji najczęściej włodarze zatrudniali pełnomocników na stanowiskach doradców czy asystentów. Pozwalało to nie tylko na ustalenie im pensji, lecz także na omijanie procedury konkurencyjnego naboru. Jednak ustawą z 15 września 2017 r. o zmianie ustawy o pracownikach samorządowych (Dz.U. poz. 1930 ze zm.) te stanowiska zostały zlikwidowane. Co więcej, nowelizacja ta w art. 2 przewidywała wygaśnięcie stosunków pracy osób zatrudnionych na tych etatach.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.