Sąd Rejonowy w Ostrołęce uznał, że „przeciętny gracz nie zdaje sobie sprawy, że obstawienie w sieci u zagranicznego »buka« w Polsce jest zabronione” (sygn. II K 282/15). I mimo że w praktyce zaprzeczył długowiecznej łacińskiej paremii, że nieznajomość prawa szkodzi, to przyznaję szczerze: tak mądrego uzasadnienia wyroku nie czytałem od dawna.
A sprawa wyglądała tak: celnicy dorwali groźnego bandziora, bezrobotnego mężczyznę z wykształceniem średnim technicznym. W 2011 r. ten przestępca wpłacił 20 zł na rachunek zagranicznego bukmachera, który w Polsce nie może oferować internautom rozrywki (bo nie odprowadza podatków). Zakład przegrał. W 2014 r. bandzior wpłacił jeszcze 15 zł. I znowu przegrał. Ale utrata 35 zł nie była wystarczającą nauczką. Służba Celna postanowiła oskarżyć mężczyznę o przestępstwo skarbowe: nielegalne obstawianie zakładów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.