Zamawiający chętnie wybierają do obsługi najtańsze kancelarie prawne, jednak wiele ofert jest odrzucanych z przetargu za niedozwoloną rażąco niską cen. Tymczasem prawnicy bez stażu pożyczają doświadczenie od kolegów z branży
Instytucje publiczne oszczędzają jak mogą na obsłudze prawnej. Coraz chętniej, aby wybrać specjalistyczną kancelarię, organizują otwarte przetargi. Problem w tym, że zwykle o wyborze oferty decyduje najniższa cena. Niejednokrotnie więc publiczne zlecenia trafiają do niedoświadczonych kancelarii zakładanych przez świeżo upieczonych pełnomocników, którzy dają nierealnie niskie ceny. Zdarza się, że kontrakty uzyskują także wykonawcy bez żadnego doświadczenia, bo przepisy od niedawna pozwalają na pożyczanie doświadczenia od innych.
Od tysiąca do miliona
Centrum Nauki Kopernik przeprowadziło przetarg na obsługę prawną na okres 12 miesięcy. Wymagania były niewygórowane, cena była jedynym kryterium. Oferty kancelarii wahały się od ponad 1 mln zł do 10 tys. zł. W końcu skrajnie tanie oferty Centrum uznało za dumping (zarzut rażąco niskiej ceny) i wybrano ofertę za 144 tys. zł. Odrzuciło więc ofertę najtańszą.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.