Sprawą ukarania rajdowca Krzysztofa Hołowczyca zainteresowała się Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Chodzi nie tyle o zasadność wyroku, co o okoliczności, w jakich zapadł.
Hołowczyc został zatrzymany za przekroczenie o 114 km/h prędkości dozwolonej poza obszarem zabudowanym. Kierowca odmówił przyjęcia mandatu, więc sprawa trafiła do sądu. Ten uznał go winnym, jednocześnie wskazując jednak, że faktyczna prędkość samochodu w chwili wykroczenia była wyższa od dozwolonej „tylko” o 71 km/h. Różnica pomiędzy ustaleniami policji i sądu wynosi więc aż 43 km/h.
Autopromocja
Pozostało 84% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 84% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
