Kupowałem przez internet bilety na samolot. Miała być to podróż na terenie Europy. Pierwsza wyświetlona cena była bardzo atrakcyjna, ale nie ostateczna. W kolejnym etapie rezerwacji linie lotnicze dodały jeszcze koszty transakcyjne. Czy wolno tak żonglować kosztami – pyta zirytowany pan Piotr.
Takie żonglowanie ostateczną ceną do zapłaty jest powszechne. Trudniej wtedy klientowi porównać konkurencyjne oferty, łatwiej zmanipulować i w efekcie sprzedać drożej. Jednak od nowego roku – zgodnie z polskim prawem – niedozwolone jest w czasie transakcji domyślne zaznaczanie pozycji wiążących się z dodatkową opłatą. Wykorzystywały to linie lotnicze, odhaczając w formularzu rezerwacyjnym np. zakup walizki lub dodatkowego ubezpieczenia, a nieświadomy podróżny godził się na te dodatkowe koszty. Poza tym zgodnie z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej podczas elektronicznej rezerwacji na stronie internetowej linii lotniczej powinna być zawsze wskazana ostateczna cena do zapłaty, nawet już przy pierwszej informacji o koszcie podróży.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.