Ostatnia moja podniebna podróż okazała się koszmarem – opowiada pan Kamil. – W tamtą stronę linia lotnicza zgubiła mój bagaż. Zostałem, jak stałem – w dżinsach i swetrze, a miałem ważne spotkanie następnego dnia. Musiałem więc kupić garnitur. Bagaż znalazł się po dwóch dniach, ale uszkodzony. Z kolei gdy wracałem, samolot się spóźnił i czekałem pół dnia na lotnisku. Przewoźnik powiedział, że to z powodu strajku, więc nawet obiad mi się nie należy. Byłem zmęczony i zdegustowany. Mam zamiar zażądać od linii lotniczej odszkodowania. Co powinienem zrobić – pyta czytelnik.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.