Za fałszywe opinie karani będą tylko słabo opłacani biegli, wydający ekspertyzy dla prokuratury, policji czy sądów. Ci powołani prywatnie pozostaną bezkarni.
Od połowy kwietnia w procesach karnych pojawi się nowe narzędzie do dyscyplinowania nieuczciwych biegłych, którzy chcą wpływać na wynik sprawy, przedstawiając fałszywe opinie i ekspertyzy. Będzie im grozić nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Wynika to z nowego art. 233 par. 4 i 4a kodeksu karnego, zgłoszonego w formie poprawki do nowelizacji k.p.k. (zob. grafika). Problem w tym, że bat na autorów fałszywych ekspertyz może nie spełnić pokładanych w nim nadziei. Zdaniem praktyków odpowiedzialności karnej uniknie nierzetelny ekspert, który przedstawi opinię prywatną sporządzoną na zlecenie oskarżonego; ścigany będzie natomiast biegły powołany przez prokuraturę i sąd.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.