Katarzyna Gonera - sędzia z charakterem

Katarzyna Gonera / fot. Wojtek Górski
Katarzyna Gonera, sędzia Sądu Najwyższego Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych/ fot. Wojtek Górski DGP
18 lipca 2014

Katarzyna Gonera zasiadła w zarządzie międzynarodowej instytucji, która stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów w Europie.

Chciała zostać chemikiem, ale ojciec skutecznie zniechęcił ją do tego pomysłu, zabierając na wycieczkę do Zakładów Azotowych w Puławach oraz Kopalń i Zakładów Przetwórczych Siarki „Siarkopol” w Tarnobrzegu. – Powiedział, że po chemii czeka mnie praca w jednym z tych miejsc – wspomina z uśmiechem sędzia Katarzyna Gonera. Ostudziło to jej zapał i zamiast politechniki wybrała Uniwersytet Warszawski. Po studiach prawniczych rozpoczęła aplikację sądową, a następnie zdała egzamin sędziowski. Nie bez wpływu na wybór profesji była również ówczesna sytuacja polityczna. – Zaczynałam orzekać jako asesor w latach 80., jeszcze przed transformacją ustrojową w Polsce. W tym czasie sąd był miejscem, gdzie można było zachować sporą niezależność – wspomina sędzia Gonera.

Pozostało 82% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png