Sędzia, która wyznaczyła rozprawę na termin, gdy zarzuty uległy już przedawnieniu, nie poniesie konsekwencji. Wyrokiem sądu dyscyplinarnego została uniewinniona.
Chodzi o sprawę z lata ubiegłego roku, kiedy to Sąd Okręgowy w Częstochowie miał przeprowadzić rozprawę apelacyjną przeciwko Edmundowi i Danielowi Mzykom ze znanej rodziny inwestorów giełdowych. W pierwszej instancji uznano ich za winnych popełnienia przestępstwa z art. 13 par. 1 kodeksu karnego (zamiar popełnienia czynu zabronionego) w związku z art. 272 k.k. (wyłudzenie poświadczenia nieprawdy przez podstępne wprowadzenie w błąd funkcjonariusza publicznego). Jednocześnie jednak uniewinnił ich od zarzutu popełnienia przestępstw określonych w art. 270 k.k. par. 1 (podrabianie lub przerabianie dokumentów) i w ówczesnym art. 585 kodeksu spółek handlowych (działanie na szkodę spółki). Wyrok był nieprawomocny, bo skazani się od niego odwołali.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.