Nieuczciwe praktyki aptekarskie powinny być ukarane, ale orzeczenia sądów dyscyplinarnych powinny zachowywać minimalne wymagania dla tego typu rozstrzygnięć.
Na wokandę Sądu Najwyższego trafiła sprawa będąca odpryskiem afer lekowych sprzed kilku lat. Odpowiedzialność zawodową miała ponieść Beata W., farmaceutka i kierowniczka apteki, która – jak wynikało z ustaleń aptekarskich sądów dyscyplinarnych – sprowadzała w dużych ilościach lek o nazwie Velcade, stosowany w terapiach nowotworów. Specyfik ten, bardzo kosztowny (wartość jednej dawki przekracza 4 tys. zł), jest wydawany wyłącznie na specjalne recepty, w ramach programów terapii nowotworowych i z reguły refundowany w 100 proc. Tymczasem apteka, którą kierowała mgr W., przekazywała ten specyfik (oczywiście odpłatnie) prywatnemu Centrum Medycznemu E.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.