Wycofanie oferty pozwala uniknąć kary za fałszerstwo

pieniądze, wynagrodzenia
Prokuratura powoływała się jednak na orzecznictwo Sądu Najwyższego, zgodnie z którym o dobrowolności można mówić tylko wtedy, gdy rezygnacja z zamiaru popełnienia czynu zabronionego spowodowana została czynnikami natury wewnętrznej, a więc wynikającymi ze swobodnej woli sprawcyShutterStock
15 lutego 2016

Przedsiębiorca, który posłużył się w przetargu sfałszowanymi dokumentami, nie odpowiada karnie, jeśli wycofa swoją ofertę. Nie ma przy tym znaczenia, czy zrobił to z powodu skruchy, czy też dlatego, że fałszerstwo zostało wykryte – uznał Sąd Okręgowy w Zielonej Górze.

Kilka osób przygotowujących wspólnie ofertę w publicznym przetargu posłużyło się sfałszowanymi zaświadczeniami, które miały potwierdzać spełnienie warunków formalnych. Sprawa wyszła na jaw i dlatego też zdecydowali się oni wycofać swoją ofertę i nie ubiegać o zamówienie publiczne. Powiadomiona o wszystkim prokuratura wszczęła śledztwo i skierowała do sądu akt oskarżenia z art. 179 par. 1 kodeksu karnego, który za posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami w celu zdobycia zamówienia publicznego przewiduje karę do 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Sąd Rejonowy w Zielonej Górze umorzył jednak postępowanie, powołując się na par. 3 tego samego przepisu. Zgodnie z nim nie podlega karze ten, kto „przed wszczęciem postępowania karnego dobrowolnie zrezygnował (...) z zamówienia publicznego”.

Pozostało 68% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.