Zamówienia publiczne: Jak Chiny Unii, tak Unia Chinom

pieniądze
Na firmy z UE jest otwarte tylko 25 proc. światowego rynku zamówień publicznychShutterStock
1 lutego 2016

Jeśli unijni przedsiębiorcy będą napotykać na utrudnienia w przetargach organizowanych w innych państwach, to Komisja Europejska będzie mogła zastosować retorsje – wynika z ostatnich propozycji.

Firmy z UE nie we wszystkich krajach mogą rywalizować na równych zasadach o zamówienia publiczne. W Turcji, Chinach czy w USA często stawia się im specjalne wymagania, bądź po prostu eliminuje z przetargów. Szacunki mówią, że tylko jedna czwarta światowego rynku zamówień publicznych jest otwarta dla unijnych przedsiębiorców. Dlatego już w 2012 r. Komisja Europejska złożyła wniosek legislacyjny o wprowadzenie regulacji pozwalających jej w takich sytuacjach podejmować środki odwetowe, polegające na blokowaniu unijnego rynku przed firmami z krajów zamykających swe przetargi.

Pozostało 79% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.