Autopromocja

Przetargi bez dyskryminacji - firmy mogą korzystać z cudzego doświadczenia

17 listopada 2011

Firmy, które korzystają z cudzego doświadczenia, nie mogą być dyskryminowane.

Możliwość posługiwania się w przetargach potencjałem pożyczanym od innych firm wciąż budzi wiele kontrowersji. Tym bardziej że nierzadko wiąże się z patologiami. Zdarzają się przetargi, w których żaden ze startujących wykonawców nie ma wymaganego doświadczenia, a każdy twierdzi, że użyczy mu go jedna i ta sama firma. Może to rodzić podejrzenie, że przedsiębiorca, który ma realizować inwestycję, ukrywa się za plecami innych: firma słup składa ofertę, ale w praktyce prace wykonuje jako podwykonawca inne przedsiębiorstwo, które nie chce ryzykować odpowiedzialności za ewentualną fuszerkę.

Sposób na preselekcję

Zamawiający woleliby więc udzielać zleceń firmom, które mają własne doświadczenie, a nie podpierają się cudzym. Toteż nie powinno dziwić, że szukają sposobów, by tacy wykonawcy wygrywali przetargi. Jednym z nich miała być preselekcja w postępowaniach dwuetapowych (przetarg ograniczony, negocjacje z ogłoszeniem). W takich postępowaniach najpierw zamawiający sprawdza, czy zainteresowane firmy spełniają warunki. Jeśli jest ich więcej, niż chciałby zaprosić, to ocenia, które z nich najlepiej spełniają warunki, przyznając punkty zgodnie z ustaloną w ogłoszeniu metodologią.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.