Dwóm mieszkańcom Poznania grozi do pięciu lat więzienia za pobicie 67-letniego mężczyzny i znieważanie pasażerów tramwaju. Jak ustaliła prokuratura, senior zareagował na obrażanie obywateli Indii. Wcześniejsze informacje, według których miał stanąć w obronie nastoletniego Ukraińca, nie znalazły potwierdzenia.
Awantura w poznańskim tramwaju. 67-latek zaatakowany po zwróceniu uwagi
Jak informowała wcześniej policja, bazując m.in. na zeznaniach poszkodowanego, w piątkowe popołudnie, w tramwaju linii nr 16 dwóch mężczyzn zaczęło zaczepiać młodego obcokrajowca. Na ich zachowanie zareagował 67-letni pasażer, stając w obronie zaczepianego. Między nim a agresorami doszło do wymiany zdań, która przerodziła się w szarpaninę. Starszy mężczyzna najpierw odepchnął napastnika, po czym został przez niego kilkukrotnie uderzony pięściami oraz kolanem w twarz. Później do zajścia dołączył drugi z agresorów, który również próbował zaatakować 67-latka.
W sobotę poszkodowany zgłosił się do komisariatu. Według jego relacji agresja sprawców była skierowana wobec kilkunastoletniego chłopca z Ukrainy. We wtorek poznańscy policjanci zatrzymali mężczyzn w wieku 38 i 41 lat podejrzewanych o udział w zdarzeniu.
Prokuratura: znieważali obywateli Indii. Zarzuty dla dwóch mężczyzn
W środę rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak poinformował, że zatrzymanym w tej sprawie mężczyznom przedstawiono zarzuty dotyczące pobicia 67-latka, co zostało zakwalifikowane jako czyn chuligański, oraz znieważenia go.
- Wcześniej mężczyźni ci znieważali innych pasażerów tramwaju. Chodzi tu o obywateli Indii - dodał prokurator.
Zaznaczył, że podejrzani znieważali współpasażerów ze względu na ich narodowość. Jeden z mężczyzn odpowie także za naruszenie nietykalności cielesnej obywatela Indii.
Rzecznik prokuratury wskazał, że poszkodowany senior postanowił zareagować na znieważanie pasażerów i wtedy także padł ofiarą agresji napastników. Podejrzani pobili go na przystanku tramwajowym. Poszkodowanemu nie zagraża niebezpieczeństwo - doznał lekkich obrażeń ciała.
- Prokurator przeglądał zapis monitoringu. Wśród osób znieważanych nie ma nikogo takiego, kto byłby chłopcem i do tego obywatelem Ukrainy - powiedział prok. Wawrzyniak. Dodał, że informacja o zaczepianym ukraińskim nastolatku najprawdopodobniej pochodzi z zeznań poszkodowanego. - Ta informacja się nie potwierdziła - podkreślił rzecznik.
Prok. Wawrzyniak wskazał, że podejrzani w czasie środowego przesłuchania opisali przebieg całego zdarzenia, a jeden z nich wyraził skruchę i przeprosił za swoje zachowanie.
Jak ustalili policjanci, mężczyźni byli już wcześniej wielokrotnie notowani za przestępstwa kryminalne, a 38-latek również za przestępstwa narkotykowe.
Podejrzanych objęto dozorem policji, zakazem zbliżania się do pokrzywdzonego i kontaktowania się z nim. Nakazano im także wpłacenie po 1 tys. zł poręczenia. Mężczyznom grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.(PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu