Szczegółowe analizy prowadzone przez biegłego z zakresu medycyny sądowej mają pomóc ustalić okoliczności śmierci mieszkańców Woli Ostrowieckiej, zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów podczas rzezi wołyńskiej w sierpniu 1943 roku. Obecnie Instytut Pamięci Narodowej prowadzi tam prace ekshumacyjne.
W Woli Ostrowieckiej na Wołyniu już drugi tydzień pracuje interdyscyplinarny zespół, w skład którego wchodzą specjaliści z zakresu archeologii, antropologii i medycyny sądowej. Odnaleziono szczątki blisko czterdziestu osób, co potwierdza przebieg wydarzeń z 1943 roku opisywany przez świadków. W trakcie rzezi wołyńskiej Ukraińscy nacjonaliści zamordowali wówczas setki mieszkańców okolicznych wsi. W ekipie wysłanej przez Instytut Pamięci Narodowej pracuje m.in. dr Łukasz Szleszkowski z Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.
Ekshumacje na Wołyniu. Jak przebiegają badania szczątków?
- Od osiemnastu lat współpracuję ściśle z Instytutem Pamięci Narodowej w tego rodzaju badaniach i poszukiwaniach. To jest kilka etapów mojej pracy tutaj ze szczątkami. Pierwszy etap, na którym teraz jesteśmy, to jest opis, pomoc w podejmowaniu szczątków z jamy grobowej, zbiorowej. Opis ułożenia szczątków, dokumentacja fotograficzna, schematy ułożenia - wyjaśnił w rozmowie z PAP dr Szleszkowski.
Powiedział, że jako specjalista medycyny sądowej stosuje te same procedury, warsztat i sposób opisu, jaki jest stosowany podczas pracy z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania. Od jego pracy zależy m.in. wyjaśnienie, w jaki sposób grzebano ciała w 1943 roku.
- To jest jakby pierwszy etap, na którym teraz jesteśmy. Drugi to są oględziny i te oględziny dokonujemy już w pracowni, ta pracownia będzie utworzona w innym miejscu. Oględziny będą składać się z dwóch części, ta część antropologiczna dotycząca identyfikacji osobniczej, czyli tych wszystkich wstępnych badań identyfikacyjnych dotyczących wieku, płci, indywidualnych cech identyfikacyjnych. To jest część antropologiczna, a moja, jako medyka sądowego, ta medyczno-sądowa, dotyczy opisu obrażeń. Opisu obrażeń, interpretacji tych obrażeń, ustalenia najbardziej prawdopodobnej przyczyny śmierci, rodzaju (obrażeń - PAP), które spowodowały te narzędzia i okoliczności ewentualnie tych urazów. To jest moja rola - powiedział dr Łukasz Szleszkowski.
IPN liczy na identyfikację ofiar rzezi wołyńskiej
- Trzeci etap, końcowy, to pobranie materiału do badań genetycznych. Czyli wytypowanie tych elementów szkieletów, które najlepiej rokują do sukcesów w badaniach genetycznych, zabezpieczenie ich w odpowiedni sposób. Tak, żeby nie doprowadzić do kontaminacji, czyli zanieczyszczenia innym materiałem, zabezpieczenie tych próbek - powiedział.
Istnieje szansa, że dzięki tego typu badaniom IPN-owi uda się odnaleźć rodziny osób, których szczątki ekshumowano. W połowie lipca ogłoszono np., że zidentyfikowano ośmioro spośród mieszkańców wsi Puźniki zamordowanych przez UPA w 1945 roku. Ich rodziny otrzymały noty identyfikacyjne.
Michał Torz, Filip Romik(PAP)
mt/ form/ lm/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu