Odwołane rozprawy, sparaliżowane sekretariaty, zamknięte sądy – to efekt protestu urzędników sądowych, którzy gremialnie poszli na L4. Nie chcą pracować za grosze.
List ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry do pracowników sądów powszechnych, zapowiadający 5 proc. podwyżki dla kuratorów, asystentów sędziów i urzędników, nie tylko nie uspokoił nastrojów, ale wręcz rozsierdził najsłabiej zarabiających. Na wieść o resortowych planach, które znacząco odbiegają od oczekiwań (1 tys. zł podwyżki netto, i to już od 1 stycznia 2019 r.), wiele osób najwyraźniej poczuło się tak słabo, że musiało udać się na zwolnienie lekarskie. Oficjalnie bowiem taka była natura wczorajszych absencji, a w sądach jak ognia unika się słowa protest.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.