Kryszkiewicz: Jakie są sądy według ministerstwa? Zależy, do kogo mówi

Małgorzata Kryszkiewicz
Małgorzata Kryszkiewicz, redaktor Dziennika Gazety PrawnejDziennik Gazeta Prawna / Wojtek Gorski
11 grudnia 2018

Ministerstwo Sprawiedliwości rozesłało do mediów komunikat mający być podsumowaniem trzech lat tzw. dobrej zmiany w sądownictwie. Po jego przeczytaniu człowiek wprost marzy, aby ktoś go pozwał lub przynajmniej sąd wezwał go na świadka, by na własne oczy przekonać się o tych wszystkich cudach, jakich udało się dokonać Zbigniewowi Ziobrze i spółce.

Być może i ja oddałabym się tym fantazjom, gdyby nie to, że zaledwie miesiąc wcześniej natknęłam się na notatkę sporządzoną przez osobę ze ścisłego kierownictwa resortu. Co więcej, złośliwie przybliżyłam jej treść czytelnikom DGP. Chodzi o odpowiedź, jakiej na interpelację jednego z posłów udzielił Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości. Otóż z dokumentu tego wyłania się nieco inny obraz sądowej rzeczywistości niż ten, który kierownictwo resortu próbowało wyczarować podczas zeszłotygodniowej konferencji prasowej. Zderzenie treści tych dwóch pism daje wprost piorunujące wrażenie. A wniosek jest taki, że komunikat przesłany dziennikarzom jest pełen niedomówień i manipulacji.

Pozostało 88% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.