Resortowe remedium na strajk w sądach: Zastępstwo na śmieciówce

prawo
Jak informowaliśmy wczoraj na łamach DGP, część prezesów postanowiła ratować wokandy, kierując na rozprawy w zastępstwie protestujących protokolantów referendarzy sądowych. Resort jednak wyraźnie zaznacza, że referendarzom nie można wydać tego typu wiążącego polecenia służbowego. Jednocześnie jednak zaznacza, że nie ma przeszkód, aby protokołowali oni przebieg rozprawy, ale tylko wówczas gdy wyrażą na to zgodę. Podobnie sytuacja ma się z asesorami sądowymi, asystentami sędziów, a także samymi sędziami. ShutterStock
12 grudnia 2018

W odpowiedzi na trwający od wczoraj protest pracowników sądów resort sprawiedliwości przesłał do prezesów i dyrektorów sądów dwa pisma. W jednym z nich tłumaczy, że nie można zmuszać referendarzy sądowych, aby ci w zastępstwie nieobecnych urzędników protokołowali przebieg rozpraw. W drugim natomiast poleca, aby dyrektorzy rozważyli udzielenie „umów-zleceń osobom, które mogłyby wykonywać czynności za pracowników przebywających na zwolnieniach w związku z prowadzoną akcją protestacyjną”.

 Wskazano przy tym, że z zapewnieniem na to środków nie będzie problemów, gdyż „w sądach wszystkich apelacji pozostają oszczędności w ramach wydatków bieżących”. I choć ministerstwo wyraźnie zaznacza, że tego typu rozwiązanie ma być stosowane jedynie w ostateczności (najpierw prezesi powinni przeprowadzić przegląd kadr i dokonać odpowiednich przesunięć), to i tak wywołało spore kontrowersje wśród protestujących.

Pozostało 85% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.