HFPC zajmowała się sprawą naruszenia prywatności przez wyniki wyszukiwania i autouzupełnianie Google.
Sprawa dotyczyła funkcjonariusza publicznego znanego w środowisku lokalnym. Kilka lat temu pewna gazeta opublikowała artykuł, opisujący sprawę związaną z działalnością zawodową mężczyzny. Pod jego treścią internauta zamieścił komentarz, w którym ujawnił informację ze sfery życia intymnego funkcjonariusza. Link do tego komentarza wkrótce znalazł się w czołówce wyników wyszukiwania po wpisaniu imienia i nazwiska mężczyzny. Ponadto w podpowiedziach sugerowanych przez wyszukiwarkę w trybie autouzupełnienia oraz w informacjach o „wyszukiwaniach podobnych” obok jego nazwiska ukazywała się treść nawiązująca do ujawnionej pod artykułem intymnej informacji.
Sprawą zajęła się HFPC i komentarz został usunięty z portalu gazety i w konsekwencji link do strony, na której się znajdował przestał wyświetlać się w wynikach wyszukiwania. Nadal jednak, pomimo usunięcia informacji ze strony źródłowej, przy wpisywaniu imienia i nazwiska urzędnika, wyszukiwarka wyświetlała automatycznie podpowiedzi, które ujawniały wrażliwe dane.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.