Odejście prof. Stanisława Sołtysińskiego z Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego oznacza koniec pewnej epoki.
Można go lubić lub nie, ale nie sposób go nie podziwiać – mówią adwersarze. Bo mógłby być nie tylko świetnym doradcą i legislatorem, którym jest od lat. Równie dobrze prowadziłby resort spraw zagranicznych. Jest bowiem niezwykle pragmatyczny. Jako prawnik wie, co dla ważnego klienta jest najważniejsze. Potrafi też latami tłumaczyć (zarówno prostym, jak i dobrze wykształconym osobom), że to, co zamierza, jest najlepszym rozwiązaniem z możliwych. Nawet kiedy nie wynika to wprost z zaangażowania reguł klasycznej logiki. Przekonuje autorytetem. I rzadko nie udaje mu się postawić na swoim.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.