Sądowy bełkot

5 czerwca 2016

Dlaczego uzasadnień wyroków tak często nie da się zrozumieć? Bo sędziowie nie umieją ich pisać. I nikt ich tego nie uczy. Poza tym zwycięża lenistwo.

Sędziowie wspaniale wykonują swój bardzo ciężki zawód – tak dwa tygodnie temu zwróciła się do orzekających w Dniu Wymiaru Sprawiedliwości pierwsza prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf. – Sądy są zbyt daleko od obywateli. Nie rozumieją ich. A obywatele nie są w stanie zrozumieć sądów, co oczywiście należy uznać za problem związany z wymiarem sądownictwa, nie z Polakami – uważa z kolei poseł Stanisław Piotrowicz, szef sejmowej komisji sprawiedliwości. Różnica zdań aż nadto widoczna. I dla każdego podszyta sporem o Trybunał Konstytucyjny. Postarajmy się jednak na chwilę od tego konfliktu oderwać i skupić tylko na pracy sędziów. Wówczas wniosek jest zasmucający. Rację bowiem ma Piotrowicz, a nie prof. Gersdorf.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.