Dyplom KUL z wdzięczności za szyby - eksternistyczne studia prawnicze komunisty

Budynek 
Katolickiego Uniwersytetu
Lubelskiego, lata 30. XX w.
Ksiądz prof. Słomkowski w swoich wspomnieniach napisał o młodym komuniście Kaziku : „szedłem do p. wojewody Sidora z lękiem. Okazał się człowiekiem bardzo sympatycznym i miłym. Był też bardzo życzliwy dla KUL”. Za tę życzliwość musiał jednak "zapłacić"NAC / fot. nac
19 sierpnia 2025

Jak skończyć prawo, nie studiując ani jednego dnia, czyli o naiwności i trudnych wyborach ludzi nauki po wejściu Rosjan do Lublina

Z oficjalnych biogramów Kazimierza Sidora, pierwszego po II wojnie światowej wojewody lubelskiego, wynika, że cechowała go wielka aktywność i zarazem zaradność. Wielką przyszłość zapewne niewielu mu wróżyło, jako że na świat przyszedł w niezamożnej rodzinie chłopskiej w Rudce Starościańskiej. Nad rówieśnikami górował jednak operatywnością oraz szerokimi zainteresowaniami. Jako nastolatek energicznie działał w Związku Młodzieży Wiejskiej „Siew”, a po klęsce wrześniowej z równym zaangażowaniem włączył się w działalność konspiracyjną. W życiorysie sporządzonym w 1947 r. chwali się, że na Lubelszczyźnie współorganizował struktury Bojowej Organizacji Ludowej, Związku Młodochłopskiego oraz Batalionów Chłopskich. Nosił wtedy pseudonim „Kazik”.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.