SN: W satyrze nie można kłamać

sąd, sędzia, młotek
<p>Nie przekonało to jednak SN, który skargę kasacyjną oddalił w całości.</p>ShutterStock
29 kwietnia 2021

Nieprawdziwe informacje o osobie zamieszczone w satyrycznym artykule opublikowanym w prasie pozbawiają go cech wypowiedzi artystycznej. Tekst taki będzie oceniony jak zwykły materiał prasowy; jeżeli jest nierzetelny, wydawca i autor będą odpowiadać za naruszenia dóbr osobistych – orzekł wczoraj Sąd Najwyższy.

W ten sposób zakończył się kilkuletni proces, jaki wytoczyła wydawcy tygodnika „Sieci” Iwona S., dziennikarka i była rzecznik prasowa rządu. W 2015 r. w satyrycznej rubryce „Z życia koalicji, z życia opozycji”, opublikowany został krótki tekst, stawiający ówczesną rzecznik rządu w niekorzystnym świetle i przypisujący jej problem alkoholowy. Powyższe stwierdzenia wywołały poważne reperkusje dla dziennikarki, tak zawodowe, jak i osobiste. Była rzeczniczka rządu wytoczyła powództwo, żądając nie tylko przeprosin, ale i zadośćuczynienia.

Pozostało 66% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.